Szkolenia
Twardy argument (aby się szkolić)
Wyobraź sobie okrągłą, srebrną monetę jednozłotową, którą Prezes firmy zainwestował w rozwój swojego pracownika.
Czy domyślasz się, ile zyska, gdy zainwestuje owe 1 zł w rozwój przysłowiowego Nowaka? Otóż, każda złotówka zainwestowana w Twojego pracownika przynosi Twojej firmie (uwaga!): 2,4 zł!
O szkoleniach myśli się nie inaczej jak w kategorii inwestycji, a nie kosztów – każda złotówka wydana zainwestowana w ludzi daje w końcu ponad 200% przyrost. Trudno o lepszy argument potwierdzający wartość szkoleń, niż ten finansowy – tak bardzo racjonalny.
Bardzo nas cieszy boom jaki obecnie obserwujemy na rynku szkoleniowym. Zarówno korporacje o ugruntowanej pozycji na rynku, jak i mniejsze firmy rozumieją potrzebę rozwijania pracowników poprzez szkolenia czy coachingi. Świadczy to o dojrzałości przedsiębiorstw, ale też przede wszystkim – o dalekowzroczności.
Oczywiście, można się nie szkolić, tylko…
…Po co powtarzać dziś i jutro wczorajsze błędy?
…Dlaczego nie rozwijać swoich mocnych stron?
…Po co być wiecznie krok za konkurencją?
…Dlaczego nie zarabiać więcej pieniędzy?
Pytanie retoryczne: Czy, gdyby nawet faktycznie szkolenia były nieefektywnym, bezsensownym pożeraczem pieniędzy, to tyle tysięcy firm w Polsce regularnie inwestowałoby w szkolenia? Czy tyle tysięcy firm, w których decyzje podejmują inteligentni, znający się na prowadzeniu biznesu ludzie, może się mylić…?
Obawa przed zmianami ma wielkie oczy
Z naszego doświadczenia wynika, iż najczęstszą przeszkodą w podjęciu przez firmę decyzji o inwestycji w szkolenia jest podświadoma obawa przed zmianami. Faktem jest bowiem, iż szkolenia to zmiana…
Pracowniku! Menedżerze! Handlowcu! – masz obawy przed zmianami?
Rozumiem Cię. Ja też mam takie obawy. Każdy ma obawy przed zmianami. Ale wiesz co takiego w tej obawie jest jednak najbardziej przewrotne? Po pierwsze, najczęściej obawiamy się zmian bardziej podświadomie niż świadomie. Chociaż sami przed sobą musimy uczciwe przyznać, że na jakimś polu brakuje nam trochę umiejętności (np. trema gdy zabierasz głos przed większą ilością ludzi, problemy ze stanowczą finalizacją sprzedaży, wahanie podczas decyzji rekrutacyjnych, luki w znajomości prawa pracy, etc.), to często uparcie trwamy w stagnacji, w starym dobrym znajomym świecie, który chociaż niedoskonały – to przynajmniej znajomy, bezpieczny. Po drugie, jak już zdecydujesz się na ten krok i rozpoczniesz profesjonalne szkolenia, gwarantuję, że nie będziesz chciał wyjść z sali szkoleniowej.
Bogactwo szkoleń o atrakcyjnej formule jest na wyciągnięcie ręki. Menedżerskie, handlowe, interpersonalne…
Czas więc na pytanie:






